niedziela, 23 lutego 2014

Co może dać tango?

W witrynie TangoNuestro.pl został opublikowany ciekawy wywiad z Teresą i Jackiem Mazurkiewiczami. Oto kilka cytatów z tego wywiadu.
Są ludzie, któ­rzy tań­czą tango, i są tacy, któ­rzy wyko­nują tango. Wszyst­kich nama­wiam do tego, żeby tań­czyli, bo taniec to jest har­mo­nijny, wspólny ruch dwojga ludzi na par­kie­cie w takt muzyki, a nie szkoła cyr­kowa w Julinku. Figury bywają piękne, jak są poka­zowe. Tylko to nie jest tango. Ono dzieje się mię­dzy ludźmi, tam wewnątrz. To nie te nogi, które kopią.

Ale namów face­tów do ćwicze­nia z face­tami. [...] To się przy­daje. Jestem zwo­len­ni­kiem, aby oby­dwie strony uczyły się pro­wa­dze­nia i podążania [...], bo jak się stoi po dru­giej stro­nie, to dostaje się zupeł­nie inne informacje. Jest takie piękne zda­nie, że to pro­wa­dzący tań­czy nogami part­nerki. Bo to prawda. Ja te nogi wpra­wiam w ruch i się nimi bawię. Ona jest oczy­wi­ście aktywna, ale jeśli podą­ża­jąca akcep­tuje moje pro­wa­dze­nie, to jej aktyw­ność ogra­ni­cza się do tego, żeby utrzy­mać swoją oś, żeby pięk­nie wyglą­dać, stać pew­nie na tej nodze, na któ­rej ją posta­wię, a tę drugą dać mi do zabawy.

Oscar Casas powie­dział mi w tajem­nicy, żebym nigdy przed part­nerką nie odkry­wał wszyst­kich swo­ich moż­li­wo­ści, żeby za każ­dym razem ją zaskoczyć. Więc tak, to jest język. Samo podej­ście i obję­cie prze­ka­zuje 80% infor­ma­cji i po tym już wia­domo, co będzie można zatań­czyć.

Jestem total­nym prze­ciw­ni­kiem posy­py­wa­nia pod­łogi woskiem. Jestem orę­dow­ni­kiem nauki cho­dze­nia w taki spo­sób, żeby się nie ślizgać. Jak ktoś się ślizga, to zna­czy, ze nie umie cho­dzić.
Zachęcamy do przeczytania całego wywiadu!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza