poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Leczenie tangiem

Doktor Petra Jansen z uniwersytetu w Ratyzbonie odkryła, że taniec wspomaga wyobraźnię przestrzenną, która ułatwia rozwiązywanie zadań matematycznych.

Współczesna medycyna jest bezsilna na przykład wobec uporczywych zawrotów głowy. U osób cierpiących na tę dolegliwość uczucie wirującego świata pojawia się nagle i nie wiadomo z jakiego powodu. Profesor Barry Seemungal z Imperial College w Londynie odkrył, że tancerze są odporni na tę dolegliwość.

Również naukowcy z Zakładu Neuropsychologii Klinicznej Collegium Medicum w Bydgoszczy, pod kierunkiem prof. Anny Borkowskiej prowadzi badania, z których wynika, że mózg osób tańczących pracuje wydajniej i jest bardziej odporny na uszkodzenia. Osoby uczące się tańczyć, lepiej wypadają w testach wymagających koordynacji ruchu i wyższych funkcji poznawczych. Oznacza to, że łatwiej się im skupić i trudniej rozproszyć ich uwagę.

Kilka miesięcy temu cenione czasopismo medyczne „The New England Journal of Medicine” opublikowało wyniki 20 lat badań. Wynika z nich, że u osób, które regularnie oddawały się intelektualnym rozrywkom, na przykład rozwiązywały krzyżówki, czytały książki, uczyły się języków obcych lub grały na jakimś instrumencie, ryzyko demencji było mniejsze. Jednak zdecydowanie najlepsze efekty dawały zajęcia taneczne, szczególnie te, które wymagały interakcji z partnerem — w rytmie tanga, salsy, fokstrota czy swingu. Trening zmienił w ich mózgu strukturę istoty białej, która odpowiada za uczenie się. Powstał nowy system połączeń, dzięki któremu komórki nerwowe mogły sprawniej porozumiewać się i wykonywać polecenia.

W 2007 roku naukowcy z Washington University School of Medicine w Saint Louis odkryli, że chorzy na parkinsona po 20 lekcjach tanga ruszali się sprawniej niż pacjenci, którym zalecono zwykłe ćwiczenia gimnastyczne. Ci pierwsi lepiej utrzymywali równowagę, osiągali lepsze wyniki w teście „wstań i idź”, który pozwala ocenić ryzyko upadku, a także rzadziej zastygali bez ruchu, co jest częstym objawem w tej chorobie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza